Urodzinowa wyprawa na Kopiec Piłsudskiego

Pierwsze urodziny Anieli postanowiliśmy uczcić aktywnie i wybraliśmy się do Lasu Wolskiego - zdobyć Kopiec Piłsudskiego...



Jak na początek lutego przystało, alejki w Lesie Wolskim były oblodzone i czuć było, że panuje jeszcze zima. Co prawda śniegu dookoła było jak na lekarstwo, ale w trakcie wędrówki musieliśmy zachować wzmożoną czujność. Miejscami, szlak przypominał raczej lodowisko i niektórzy z nas kręcili piruety.
Wędrówkę rozpoczęliśmy na parkingu przy winnicy "Srebrna Góra", skąd na najwyższy krakowski kopiec prowadzi najpierw czerwony, a następnie niebieski szlak. Po drodze mijali nas biegacze uczestniczący w Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich. Do dziś pozostaje dla nas zagadką, jak mogli oni w tych warunkach biec, gdy my spokojnie sobie idąc mieliśmy miejscami problemy z utrzymaniem równowagi.

Zdobycie kopca uczciliśmy zdrową przekąską - jabłkowymi plasterkami, a satysfakcji z tego zimowego spaceru nie popsuł fakt, że widoczność była wyjątkowo słaba. Dookoła kopca snuły się chmury i na żadne panoramy z tego wyjątkowo dobrego punktu widokowego tym razem nie mogliśmy liczyć. Tak czy siak, wspólnie spędzony czas sprawił nam wiele przyjemności, a naszej jubilatce (obchodząca tego dnia roczek Anielka) też humor dopisywał. :-)

Garść informacji

Data: 3 lutego 2019r.
Forma: turystyka piesza
Dystans: około 5 km
Trasa: parking "Srebrna Góra" - Aleja Wędrowników - Aleja Do Kopca - i z powrotem :-)

Komentarze